Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla słów: Torby na ramię młodzieżowa
Temat: sprzedam torbe na ramie
Sprzedam torbę na ramie z popularnym ostatnimi czasy wśród młodzieży motywem
torba oprócz tego że jest młodzieżowa to posiada sprytny gadżecik pozwalający na przypięcie na karabinku kluczy co by ich nie sprzeniewieżyć
cena 12 zł.
TORBA Z CZASZKĄ NA RAMIE POPRAWI TWOJE WŚRÓD KRASTOWCÓW BRANIE!
Temat: Co nosisz w torebce?
Oj. haha xD Nie posiadam torebki..
Nosze tylko taką młodziezową torbę na ramię , a w niej :
ksiazki, dezodorant, portfel, mp4 i tyle xD
Temat: Wygląd, ubiór itd.
Ja też nie dostałem żadnej wiadomości od Ciebie
Umówmy się na przystanku Szwoleżerów. Tam można dojechać tramwajem nr 4 przykładowo
- czerwono-białe buty Puma,
- jasnoniebieskie jeansy,
- różowa koszulka w ciemne i cienkie poziome paski,
- brązowa skóra, na rękach z biało-czerwonymi pionowymi pasami,
- poznacie mnie też po tym, że na ramieniu będę mieć taką brązową młodzieżową torbę.
Będę czekać o 13.30 najpóźniej na przystanku Szwoleżerów.
Dodatkowo macie moje zdjęcia na mojej fotce: www.santos18.fotka.pl
Do zobaczenia
Temat: Wystawa "Nasze Roztocze"
Zaprosił mnie wczoraj kolega na miłą uroczystość wręczania nagród po konkursie "Nasze Roztocze". Że to kolega i zdobył 3 miejsce, że odbywało się w Suścu, że można było obejrzeć ciekawą wystawę związaną z Roztoczem, to nie zastanawiałem się i pojechałem.
Dyrekcja Domu Kultury przyjęła nas z honorami, a uczestników konkursu i wystawy ze szczególnym wręcz uwielbieniem. Był szampan, były ciastka, kawa i herbata. Miła fotograficzna atmosfera. Aż szkoda wyjeżdżać.
1. Tablica informacyjna

2. Wygrani

3. Kawałek wystawy

Muszę przyznać, że zdjecia kapitalne. Oglądałem później wglądówki jednego z uczestników i nagrodzonych zarazem. Jak to się mówi żargonem młodzieżowym "kopara mi opadła do ziemi". Chyba jeszcze o nim usłyszymy. Jednak slajdy 6x7 robią wrażenie.
Jury zastosowało bardzo ciekawy sposób na nagrody. Każdy z wygranych dostał to co chciał w ramach przyznanych pieniążków. Właściciel pierwszego miejsca wybrał monopoda. Mówił, że będzie mu służył nie tylko do foto, ale i do obrony.
Drugie miejsce, to fajna torba foto. Oprócz tego były jeszcze jakieś albumy. Konkurs ma się odbywać cyklicznie, tak więc warto coś na niego wysłać.
Temat: torebki, torebki.
No więc tak.
Miałam kiedyś taką śliczną jasną torbę, ale suwak się w niej rozpieprzył i nie chce mi się wymienić. 3; Dość pakowna i ogólnie taka letnia. (: Do zimy nie bardzo pasowała.
Mam też jeszcze taką od ciotuni, taką typowo młodzieżową, z jakąś lalunią narysowaną, ale całkiem fajna. :3
Tak generalnie to wolę maszerować w kostce, ale wydaje mi się, że ja potrzebuje przynajmniej jednej przegrody by nie zginąć. W tym kostkowym worze to mam istny burdel.
Jeśli torebki to raczej przez ramię, takie długie. Nie wiem jak można nosić takie pod pachę. ;x
Temat: Bezpieczne góry
Chyba wszyscy zgodzą się ze stwierdzeniem, że istnieje potrzeba oddziaływania szerokim frontem na rzecz krzewienia w społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodzieży, wiedzy o niebezpieczeństwach górskich i sposobach ich unikania i minimalizowania. To oddziaływanie nie może sprowadzać się wyłącznie do wydawania nakazów i zakazów w rodzaju:

Dopełnienie obowiązku wynajęcia przewodnika do prowadzenia wycieczki szkolnej w ogóle nie rozwiązuje problemu. Częstą praktyką jest bowiem, że przewodnik przejmuje wycieczkę dopiero w umówionym miejscu, a tym samym nie ma żadnego wpływu na wcześniejsze odpowiednie przygotowanie jej uczestników do wyjścia w góry. I faktycznie nierzadko uczestnicy takich wycieczek okazują się źle wyekwipowani i nie przygotowani do częstych w górach zmian pogodowych i trudności na górskich szlakach. Stąd też powszechnie widuje się obrazki, kiedy przewodnik prowadzi grupę, w której panie idą zbyt lekko ubrane w damskich bucikach a panowie w półbutach, z torbami i siatkami w rękach itp.
Ta wiedza musi trafiać do ludzi zanim wyruszą w góry. To wyruszając z domu należy wiedzieć, jak się ubrać, jakie włożyć na nogi obuwie, co zapakować do plecaka, w jakie środki medyczne wyposażyć apteczkę itp. Ciężar krzewienia tej wiedzy nie może spoczywać tylko na organizacjach ratowniczych jak GOPR i TOPR, które zajmują się przede wszystkim ratowaniem ofiar wypadków wśród których i tak przeważają turyści indywidualni. To jest rola szkół, organizacji społecznych, młodzieżowych i turystycznych jak np. PTTK, PTT, PTSM, ZHP i inne. I tu jest właśnie miejsce dla społecznych działaczy jak przodownicy turystyki górskiej i narciarscy PTTK, przewodnicy GOT PTT, instruktorzy ZHP itp.
Niestety kilkutysięczna rzesza społecznych działaczy, którzy turystom nie tylko nie zagrażają, ale proponują (co w obecnych czasach wydaje się niepodobieństwem) sprzedaż swojej wiedzy - za darmo, odgórnymi zarządzeniami władz państwowych zostali pozbawieni znaczenia i zepchnięci do wewnętrznego getta. I zrobiły to demokratycznie wybrane władze, które wszem i wobec w swych programach wyborczych głosiły potrzebę budowania społeczeństwa obywatelskiego.
Poczynania Kuratorium Oświaty, czego jaskrawym przykładem jest powyższe pismo, są potwornie szkodliwe dla rozwoju turystyki młodzieżowej. A już zupełnie nie na miejscu jest zastraszanie wychowawców i pedagogów karą ograniczenia wolności. Po przeczytaniu takich gróźb mogą oni na zawsze zniechęcić się do prowadzenie pozalekcyjnych zajęc z turystyki i krajoznawstwa.
Rozporządzenie, do którego autorzy tego pisma się odwołują określa, że wycieczki górskie w parkach narodowych oraz na wysokości powyżej 1000 m n.p.m. muszą być prowadzone przez przewodników górskich, przez co pozbawiono ponad czterytysięczną kadrę przodowników turystyki górskiej PTTK prawa do prowadzenia wycieczek w ramach pracy społecznej. Wyrzucono zatem za burtę cztery tysiące sprzymierzeńców w trosce i walce o bezpieczeństwo w górach. Nie ważne, że przodownik swym doświadczeniem górskim nie ustępuje przewodnikowi, że prowadzi bez wynagrodzenia (co zwłaszcza dla wycieczek młodzieżowych ma spore znaczenie) - jeśli jego uprawnień nie sankcjonuje pieczęć z godłem państwowym.
Cezura 1000 m n.p.m. (dlaczego nie 800, a może i 600 m n.p.m.?) jest wyjątkowo nieszczęśliwa w polskich warunkach. Wystarczy wspomnieć, że jej przestrzeganie prowadziłoby do konieczności zatrudniania przewodnika do przejścia trasy Gubałówka (1117 m n.p.m.) - Butorowy Wierch (1150 m n.p.m.) - całe przejścia drogą asfaltową dopuszczoną do ruchu pojazdów; Kuźnice (1015 m n.p.m.) - Kalatówki (1198 m n.p.m) - droga jezdna brukowana; Szyndzielnia (1026 m n.p.m.), górna stacja kolejki gondolowej - Klimczok (1095 m n.p.m.) - szeroka droga jezdna, itp. itd. - przykłady można mnożyć.
Jezeli ktoś twierdzi, że przodownicy górscy i narciarscy PTTK, przewodnicy GOT PTT, instruktorzy alpinizmu, ratownicy TOPR i GOPR działajacy równolegle m.in. w ZHP są tylko hobbystami, to powinien zauważyć, ze przewodnicy górscy też i tak samo brak u nich profesjonalizmu. Wielu przewodnikow górskich nie umie nawet jeździć na nartach, a prowadzą czasami akazyjnie dwie - trzy wycieczki w roku, przeważnie autokarowki. To często dużo mniej od dniówek spędzonych w górach na społecznym prowadzeniu grup wędrownych w ramach roznych stowarzyszeń turystycznych i klubów górskich przez osoby posiadające wewnętrzne uprawnienia tych organizacji
Temat: Wiosenna ramówka :]
CO TVP szykuje na wiosnę
Zdaję się Ranczo ,Defekt,„U fryzjera”, Power Thrillers , MjM 3 razy w tygodniu aha i na 2 dubidu i pasma filmowe Polskie Megakomedie „Wielkie Kino” i „Piątkowe Kino Akcji”, w
Same rarytasy coś jeszcze ?
Może coś ambitniejszego ?
A no tak mamy ważny program "Ktokolwiek widział ktokolwiek wie" przesuwają z 21.55, na godzinę 01:45 Bardzo dobre posunięcie byle tak dalej
Pozytywnie zaskakuje ramówka TVP 3
W „Sportowej niedzieli” znajdą się przygotowane najważniejsze informacji z kraju i ze świata. Oprócz informowania, będzie analiza tego, co w sporcie wspaniałe, a co naganne. Publicystyka i związani z nią goście zapraszani do studia, będą mocnym punktem "Sportowej niedzieli", która będzie 30. minutowym dynamicznym podsumowaniem wydarzeń sportowych. Start 12 marca o godzinie 23:05.
TVP3 zaprezentuje cykl reportaży Waldemara Milewicza "Dziwny jest ten świat" . Waldemar Milewicz był jednym z najwybitniejszych dziennikarzy TVP. Jako korespondent wojenny dostarczał widzom zapis ważnych – często drastycznych wydarzeń z różnych miejsc na świecie m.in.: Izraela, Iraku, Kuwejtu, Palestyny. Był obecny zawsze tam gdzie rozgrywały się ludzkie dramaty – wojny, konflikty zbrojne, kataklizmy i gdzie tworzyła się historia państw i świata. Waldemar Milewicz swoje życie poświęcił pasji dziennikarskiej. Zginął w zamachu relacjonując wydarzenia w Iraku. Reportaże i relacje Milewicza, poruszające i realistyczne, cieszyły się uznaniem widzów i niejednokrotnie autor był nagradzany przez środowisko dziennikarzy jak i przez widzów. W TVP3 reportaże W. Milewicza prezentowane będą w poniedziałki, począwszy od 6 marca, o godz. 23:20. Ostatni odcinek będzie podsumowaniem cyklu i zarazem przeglądem najciekawszych i najważniejszych materiałów autora.
„Planetarium” – to propozycja dla miłośników astronomii. W programie nadawanym „na żywo” z Planetarium w Toruniu widzowie znajdą informacje dotyczące astronomii - dziedziny nauki, która w ostatnich latach, także za sprawą polskich uczonych, przeżywa dynamiczny rozwój. Autorzy programu: Jerzy Rafalski i Piotr Majewski – pasjonaci astronomii w ciekawy sposób wprowadzają w tajniki wszechświata; prowadzą obserwacje nieba, zasięgają opinii ekspertów, prezentują nowinki technologiczne. W programie są też konkursy z nagrodami. Premierowy odcinek Widzowie mogli obejrzeć już lutym. Magazyn ukazuje się na antenie TVP3 raz w miesiącu. Najbliższy program 29 marca o godz. 23:10.
„Okiem mistrza”. Bohaterem programu jest polski reżyser filmowy Krzysztof Zanussi. Podróżując po całym świecie, kręcąc filmy, prezentując je na licznych festiwalach i wykładając w europejskich uniwersytetach - tytułowy mistrz żyje nieustannie z torbą podróżną w ręku ...Wrażeniami z tych wyjazdów, czasem do bardzo odległych miejsc globu dzieli się z widzami. Opowieści Zanussiego nie są jednak prostą relacją turysty, bo nieturystyczne są też wyjazdy reżysera. W każdej opowieści, zamkniętej w ramy jednego odcinka, przez pryzmat doświadczeń bohatera poznajemy skomplikowane relacje międzyludzkie, doświadczamy przenikania się kultur, poznajemy konteksty zachowań różnych nacji. Wspólnie z reżyserem przenosimy się w miejsca niedostępne turystom - informuje TVP.
W pierwszą podróż Krzysztof Zanussi zabierze w sobotę 4 marca o godz. 14:10.
W TVP3 nie zabraknie propozycji dla młodzieży. „X wagon” to magazyn młodzieżowy o charakterze edukacyjno-rozrywkowym. Felietony zamieszczone w programie zachęcają i inspirują do podejmowania nowych wyzwań, budzą kreatywność i prezentują nowe pomysły. Krótkie formy filmowe przedstawiają ludzi, ich pasje, hobby oraz ciekawe miejsca, w których realizują się i aktywnie spędzają wolny czas. „X wagon” w TVP3 w soboty o godz. 7:00 i 11:45.
Oferta Trójki zostanie wzbogacona także o ciekawe programy reporterskie:
„Reportaż ściśle jawny” – to cykliczny program reporterów TVP3 Regionalnej. Program będzie ukazywał się w poniedziałki o godz. 23:05. Początek 6 marca.
„Ziemia niebieska jak pomarańcza” - to z kolei cykl reportaży publicystycznych o tym, co w życiu człowieka jako gatunku, lub jako niepowtarzalnej indywidualności-osoby jest ważne, lecz bywa pomijane przez media. Program w środy o godz. 23:00. Początek 8 marca.
"Linia brzegowa " - to program, który przedstawiać będzie świat morza jakiego nie znamy i może nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, a także historię i współczesność życia nad Bałtykiem. Program będzie nadawany co dwa tygodnie – start w sobotę 11 marca o godz. 13:15. WM...
Znamienite ze kulturę edukację itp... spycha się do niszowego pseudo kanału TVP Kultura i TVP 3... w tvp 1 i 2 nie ma widać czasu na takie głupoty... w ramach pełn ienia misji mamy seriale...
Temat: Wiosenna ramówka
W „Sportowej niedzieli” znajdą się przygotowane najważniejsze informacji z kraju i ze świata. Oprócz informowania, będzie analiza tego, co w sporcie wspaniałe, a co naganne. Publicystyka i związani z nią goście zapraszani do studia, będą mocnym punktem "Sportowej niedzieli", która będzie 30. minutowym dynamicznym podsumowaniem wydarzeń sportowych. Start 12 marca o godzinie 23:05.
TVP3 zaprezentuje cykl reportaży Waldemara Milewicza "Dziwny jest ten świat" . Waldemar Milewicz był jednym z najwybitniejszych dziennikarzy TVP. Jako korespondent wojenny dostarczał widzom zapis ważnych – często drastycznych wydarzeń z różnych miejsc na świecie m.in.: Izraela, Iraku, Kuwejtu, Palestyny. Był obecny zawsze tam gdzie rozgrywały się ludzkie dramaty – wojny, konflikty zbrojne, kataklizmy i gdzie tworzyła się historia państw i świata. Waldemar Milewicz swoje życie poświęcił pasji dziennikarskiej. Zginął w zamachu relacjonując wydarzenia w Iraku. Reportaże i relacje Milewicza, poruszające i realistyczne, cieszyły się uznaniem widzów i niejednokrotnie autor był nagradzany przez środowisko dziennikarzy jak i przez widzów. W TVP3 reportaże W. Milewicza prezentowane będą w poniedziałki, począwszy od 6 marca, o godz. 23:20. Ostatni odcinek będzie podsumowaniem cyklu i zarazem przeglądem najciekawszych i najważniejszych materiałów autora.
„Planetarium” – to propozycja dla miłośników astronomii. W programie nadawanym „na żywo” z Planetarium w Toruniu widzowie znajdą informacje dotyczące astronomii - dziedziny nauki, która w ostatnich latach, także za sprawą polskich uczonych, przeżywa dynamiczny rozwój. Autorzy programu: Jerzy Rafalski i Piotr Majewski – pasjonaci astronomii w ciekawy sposób wprowadzają w tajniki wszechświata; prowadzą obserwacje nieba, zasięgają opinii ekspertów, prezentują nowinki technologiczne. W programie są też konkursy z nagrodami. Premierowy odcinek Widzowie mogli obejrzeć już lutym. Magazyn ukazuje się na antenie TVP3 raz w miesiącu. Najbliższy program 29 marca o godz. 23:10.
„Okiem mistrza”. Bohaterem programu jest polski reżyser filmowy Krzysztof Zanussi. Podróżując po całym świecie, kręcąc filmy, prezentując je na licznych festiwalach i wykładając w europejskich uniwersytetach - tytułowy mistrz żyje nieustannie z torbą podróżną w ręku ...Wrażeniami z tych wyjazdów, czasem do bardzo odległych miejsc globu dzieli się z widzami. Opowieści Zanussiego nie są jednak prostą relacją turysty, bo nieturystyczne są też wyjazdy reżysera. W każdej opowieści, zamkniętej w ramy jednego odcinka, przez pryzmat doświadczeń bohatera poznajemy skomplikowane relacje międzyludzkie, doświadczamy przenikania się kultur, poznajemy konteksty zachowań różnych nacji. Wspólnie z reżyserem przenosimy się w miejsca niedostępne turystom - informuje TVP.
W pierwszą podróż Krzysztof Zanussi zabierze w sobotę 4 marca o godz. 14:10.
W TVP3 nie zabraknie propozycji dla młodzieży. „X wagon” to magazyn młodzieżowy o charakterze edukacyjno-rozrywkowym. Felietony zamieszczone w programie zachęcają i inspirują do podejmowania nowych wyzwań, budzą kreatywność i prezentują nowe pomysły. Krótkie formy filmowe przedstawiają ludzi, ich pasje, hobby oraz ciekawe miejsca, w których realizują się i aktywnie spędzają wolny czas. „X wagon” w TVP3 w soboty o godz. 7:00 i 11:45.
Oferta Trójki zostanie wzbogacona także o ciekawe programy reporterskie:
„Reportaż ściśle jawny” – to cykliczny program reporterów TVP3 Regionalnej. Program będzie ukazywał się w poniedziałki o godz. 23:05. Początek 6 marca.
„Ziemia niebieska jak pomarańcza” - to z kolei cykl reportaży publicystycznych o tym, co w życiu człowieka jako gatunku, lub jako niepowtarzalnej indywidualności-osoby jest ważne, lecz bywa pomijane przez media. Program w środy o godz. 23:00. Początek 8 marca.
"Linia brzegowa " - to program, który przedstawiać będzie świat morza jakiego nie znamy i może nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, a także historię i współczesność życia nad Bałtykiem. Program będzie nadawany co dwa tygodnie – start w sobotę 11 marca o godz. 13:15.
Moim zdaniem znacznie ciekawiej prezentuje się wiosenna ramówka Trójki. Przypomnienie reportaży Milewicza to bardzo dobry pomysł. Poza tym jest wiele nowości i to nieserialowych! Tylko czy nawet w TVP 3 wszystkie ciekawe programy mają być o 23.10?
Temat: Wspomnienia: najbardziej koszmarne jazdy
[...]
naszym puryzmie i glebi. Puryzm nasz w istocie byl wielki: podczas
trwajacych czesto tydzien wypraw po sieci PKP spedzalismy 90
procent czasu w pociagach, a reszte - na peronach stacji wezlowych.
No to faktycznie puryzm i fundamentalizm ;-)
Ja uwazalem ze aby sie liczylo ze bylem
w danej miejscowosci to nalezy przekroczyc
prog budynku stacyjnego ;-)
Zreszta dobrze bylo miec jakis alibi w postaci
"cywilnego" zdjecia, chocby ze by znajomi
i rodzina nie patrzyli dziwnie ze bylem
niby w Nysie Klodzkiej a tu same parowozy.
O prosze, tu zdjecie pregierza na rynku,
jestem zwyklym turysta ;-)
Wiem, brzmi to troche glupio, ale NIGDY nie zanocowalismy w
zadnym hotelu.
Ja zawsze staralem sie przenocowac jesli byla taka mozliwosc
i nie kolidowalo to z rozkladem jazdy, oczywiscie tylko
podczas dluzszych wypraw w czasie wakacyjnym a nie gdy
sie udawalo urwac na weekend.
Ale korzystalem na ogol ze schronisk mlodziezowych PTSM,
mialem informator z dokladnym (aczkolwiek nie zawsze
aktualnym) spisem wszystkich schronisk co pozwalo
racjonalnie zaplanowac podroz.
W hotelach nie spalem bo ceny byly o wiele wyzsze niz w PTSM
gdzie w dodatku mialem znizke, pominawszy wypadki
losowe gdy np. odmowiono mi noclegu w PTSM Zaniemyslu
bo jakas wycieczka NRDowcow zajela wszystkie miejsca,
a ostatni Px48 do Srody juz odjechal.
miasta, bo po co? Zawsze spalismy w pociagach. Szostego dnia bylo
to juz trudno wytrzymac, bo srednio na dobe udawalo nam sie przespac
ze trzy - cztery godziny.
No wlasnie - chroniczne niedospanie psuje radosc zwiedzania
linii kolejowych a w dodatku moze powodowac rozne komplikacje
- mozna sobie zaspac i przejechac stacje przesiadkowa,
mozna zostac okradzionym.
No wlasnie, wracajac do tematu, moja najkoszmarniejsza
podroz to byla wyprawa do Albanii.
Jechalem przez Bialorus, Ukraine, Rumunie, Serbie
Bulgarie, Rumunie, Wegry i Czechy.
Spalem wszystkiego tylko 4 noce, reszta
w pociagach i na dworcach.
Pomijam rozne incydenty graniczne i detale takie
jak pchly, ale ukoronowaniem wyprawy bylo okradzenie
mnie w drodze powrotnej na stacji Sighetu Marmatcei
-stracilem oprocz 2 aparatow i innego sprzetu
fotograficznego, prawie caly plon zdjeciowy - 7 rolek
naswietlonych filmow. Calodniowe poszukiwania nie daly
oczywiscie zadnego rezultatu, policja wzruszyla
ramionami i z trudem udalo sie ich zmusic do spisania
protokolu na jakims swistku.
Tak mnie to zniechecilo do kolejowego hobby,
ze cala dalsza droge "na zlosc babci"
przebylem autostopem.
Z calej wyprawy ocalaly tylko dwa filmy, jeden
negatyw ktory skonczyl sie juz na Ukrainie
i wyslalem go do Polski wraz z SRJP zeby nie dzwigac
(przed prezkroczniem granicy spedzilem dzien
w Wolsztynie, zawsze robie "trening" przed wyprawa
zeby miec szanse uzupelnienia brakujacych rzeczy).
Jakims cudem ocalal tez jeden slajd ale ORWO
ktory przez roztargnienie wlozylem do kieszeni
zamiast do torby fotograficznej,
zrobilem z niego odbitki przez kontrnegatyw,
stad slaba ich jakosc:
http://www.kolej.pl/~mczapkie/Trip/Albania/
Przepraszam za angielskie opisy ale stronke zrobilem
na prosbe znajomego z Wloch.
Jest tam tez fotka TKt48, wszystkie 6 lokomotyw
tam stalo ale w dosc oplakanym stanie, chociaz
i tak lepiej im sie wiodlo niz czeskim dieslom
zdemolowanym w czasie rozruchow.
Z polonicow widzialem tez spalony wagon 120A,
kolejarz z ktorym rozmawialem bardzo biadolil
nad jego losem bo chwalil ze byl to najlepszy
tabor z jakim mial do czynienia.
Pozdrawiam i zycze szczesliwych powrotow,
MC
Temat: Spontaniczny obóż w Bieszczadach 2007...
Wstaje się o wschodzie słońca i wdycha się poranne świeże powietrze, chodzi się po leśnej murawie skropionej rosą i myje się w strumyku...
Chmmm zawsze miałem chęć wyjechać w Bieszczdy pod namiot....Muszę wreszcie sprawić aby to marzenie stało się materialne... Jak dotąd to zawsze jak byłem w Bieszczadach to albo w jakimś gospodarstwie agroturystycznym albo w schronisku młodzieżowym ponieważ kocham naturę i las i góry oraz interesuję się SURVIVALem (czyli sztuką przetrwania w różnych warunkach) to wpadłem na pomysł żeby może jakąś grupą się wybrać na taki kilkudniowy obóz. Dlatego zwracam się do tych, którzy też uwielbiają naturę, lubią przygodę lub tez mają podobne zainteresowania aby ewentualnie zgłosili swoją chęć uczestniczenia w takim obozie na przyszłych letnich wakacjach... Ale warunki są następujące:
1. Obóz jest dobrowolny
2. Powinno być w grupie chętnych przynajmniej 3 osoby które znają Bieszczdy i wiedzą co jest warte "zdobycia"
3. Wyżej wymieniona grupa byłaby odpowiedzialna za ustalenie trasy podróży i miejsca pobytu.
4. Każdy odpowiada za siebie
5. Każdy bierze swój sprzęt tzn. Namiot (może być na spółkę ale TYLKO po uprzednim porozumieniu się z grupą kierującą),śpiwór, karimatę, plecak, menażkę + kubek + sztućce
latarkę, nóż lub dobry scyzoryk, Buty-trapery trzymające w kostce, Trampki, Klapki, mocne spodnie długie, spodnie krótkie, kurtkę nieprzemakalną, sweter, koszulę flanelowa, podkoszulki (T-shirt) x2, parę majtek, 3 skarpety grube wełniane, skarpety cienkie bawełniane x3, czapkę, Przybornik do szycia, zapałki (zapalniczkę), apteczkę indywidualną, pojemnik na wodę 1/2 l, torebki foliowe na odzież x5, torbę foliową na plecak x2, przybory toaletowe, ręcznik, mapę Bieszczadów, legitymację szkolna/studencką, oświadczenie rodziców (dot. niepełnoletnich), lusterko, nożyczki, kompas, prowiant, pieniądze na drobne wydatki lub jedzenie, zapasowe baterie. W ramach super wyposażenia można wziąć krótkofalówki, GPS-a i takie tam... oraz najważniejsze - rozum
6. nie brać nie potrzebnych rzeczy (zwłaszcza ciężkich które niepotrzebnie obciążają bagaż)
Na podróż najlepiej brać SUCHY prowiant i wodę...
7.Każdy indywidualnie dojeżdża (lub część dojeżdża grupą - oczywiście PKS-em lub PKP) na wcześniej ustalone miejsce zbiórki.
8. Obóz jest raczej dla osób należących do jakiejś grupy chrześcijańskiej i jest jej członkiem (najlepiej aktywnym), oraz dla osób które wiedzą co to jest kultura osobista.
9. Obóz jest "bezalkoholowy"
Kto uważa, że to dobry pomysł który warto rozwinąć i uważa, że byłby wstanie zdobyć się na drobny wysiłek niech się wypowie. Jeżeli będzie co najmniej 5-ciu chętnych to zacznę zbierać informacje...
P.S.
Ostateczne można nie brać namiotu bo jak się ma śpiwór i karimatę no i ciepłe ubranie to możne spać pod gwiazdami...